Dlaczego włosy łamią się zimą i jak temu zaradzić

Czy zimą Twoje włosy stają się suche i łamliwe? Sprawdźmy, co tak naprawdę się z nimi dzieje i jak możesz im pomóc.

Zima prawie nigdy nie pozostaje dla włosów niezauważona. Jesienią są miękkie i wyglądają zdrowo, a gdy przychodzi zima, nagle masz wrażenie, że końcówki są cieńsze, pasma częściej się plączą, a długość jakby „kruszy się” w dłoniach. Pierwsza myśl? „Potrzebuję jeszcze jednej maski”.

Tymczasem zimowa łamliwość włosów to nie kwestia jednego brakującego kosmetyku. To efekt działania kilku czynników jednocześnie.


Co naprawdę dzieje się z włosami zimą

Włosy są martwą strukturą. Nie potrafią dostosować się do zimna tak jak skóra.

Zimą tracą ochronę z kilku stron naraz:

  • mróz i wiatr odwadniają powierzchnię włosa,
  • suche powietrze w pomieszczeniach przyspiesza utratę wilgoci,
  • czapki i szaliki powodują ciągłe tarcie,
  • zmiany temperatur uszkadzają łuskę włosa,
  • częste stylizowanie gorącym powietrzem dodatkowo osłabia włókno.

W efekcie łuska się rozchyla, włosy szybciej tracą wilgoć i stają się łamliwe – nawet jeśli ich nie farbujesz i masz wrażenie, że „nic złego z nimi nie robisz”.


Dlaczego łamliwość to nie zawsze to samo co suchość

Zimą często myli się dwa stany:

  • suchość – czyli niedobór wilgoci,
  • łamliwość – czyli uszkodzenie struktury włosa.

Możesz intensywnie nawilżać włosy, ale jeśli:

  • łuska jest uszkodzona,
  • warstwa lipidowa została naruszona,
  • włosy są stale narażone na urazy mechaniczne,

nadal będą się łamać.


Główne przyczyny łamliwości włosów zimą

1. Tarcie pod czapką
Nawet najmiększa czapka powoduje stały kontakt z włosami.
Gdy są one suche lub szorstkie, tarcie szybko niszczy łuskę.

2. Brak ochrony na długości
Wiele osób skupia się wyłącznie na skórze głowy, zapominając o długościach.
A to właśnie one cierpią najbardziej.

3. Zbyt intensywne oczyszczanie
Częste mycie agresywnymi szamponami zimą usuwa resztki lipidów, które włosy i tak z trudem utrzymują.

4. Gorące powietrze
Suszarki, grzejniki i gwałtowne zmiany temperatur wysuszają włosy od środka.


Co naprawdę pomaga ograniczyć łamliwość

🔹 Delikatne oczyszczanie
Zimą szampon nie powinien myć „do skrzypienia”.
Im łagodniejsze oczyszczanie, tym mniejsze straty lipidów i mniej łamliwości.

🔹 Odżywka po każdym myciu
Nie „czasami”. Nie „gdy mam czas”. Zawsze.

Odżywka:

  • domyka łuskę,
  • zmniejsza tarcie,
  • zwiększa elastyczność włosów.

🔹 Równowaga zamiast przesady w regeneracji
Proteiny, keratyna i aminokwasy są pomocne, ale nie na co dzień.
Ich zadaniem jest wzmocnienie włosów, a nie ich usztywnienie.

Złota zimowa zasada:

  • raz w tygodniu – maska regenerująca,
  • pozostałe mycia – nawilżenie + ochrona.

🔹 Pielęgnacja bez spłukiwania to podstawa
To właśnie ona:

  • zmniejsza uszkodzenia od tarcia pod czapką,
  • chroni włosy przed suchym powietrzem,
  • pomaga długości „przetrwać” zimę bez strat.

Może to być krem, fluid lub serum – najważniejsze, aby stosować je regularnie.

🔹 Ostrożne suszenie
Gorące powietrze sprawia, że włosy stają się kruche.
Ciepły lub chłodny nawiew jest zimą zdecydowanie bezpieczniejszy.


A co z podcinaniem końcówek?

Zima to nie jest czas na „zapuszczanie za wszelką cenę”.

Jeśli końcówki są już zniszczone:

  • żadna maska ich nie „sklei”,
  • będą dalej się łamać.

Podcięcie końcówek zimą często pomaga zachować długość, a nie ją skrócić.


Małe zimowe nawyki, które robią dużą różnicę

  • nie wychodź na mróz z mokrymi włosami,
  • chowaj długości pod kurtkę lub szalik,
  • wybieraj czapki z gładką podszewką,
  • nie pomijaj pielęgnacji bez spłukiwania.

Podsumowując

Łamliwość włosów zimą to nie wyrok ani „złe geny”.
To reakcja na zimno, suchość i obciążenie mechaniczne.

Odrobina więcej uwagi, delikatniejsze oczyszczanie i lepsza ochrona – a włosy mogą Cię pozytywnie zaskoczyć swoją kondycją nawet zimą.